Aktualności

paz3

Podsumowanie października 2016

01. 11. 2016

Październik był dla nas szczególnym miesiącem. Rozpoczęliśmy zajęcia grupowe na basenie, odbyła się pierwsza wspólna jazda rowerowa oraz wznowiliśmy treningi biegowe na stadionie lekkoatletycznym warszawskiej Agrykoli. Choć wydarzeniem numer jeden była oczywiście impreza inauguracyjna, o której możecie przeczytać tutaj.

W niedziele 2 października ostatni nasz zawodnik wystartował w ostatnim w tym sezonie triathlonie na pełnym dystansie. Wszystko odbyło się w stolicy Katalonii, Barcelonie. Od wczoraj Piotr Barwiński może powiedzieć o sobie „I am an Ironman”! Pływanie jest jego największą zmorą i od przylotu zgodnie ze wskazówkami trenera, wchodził do wody tak często, jak tylko mógł, żeby oswoić się z żywiołem. Odcinek pływacki w morzu przetrwał i później było już tylko lepiej. Na rowerze wyprzedził 600 osób, a na biegu dorzucił drugie tyle choć od 26 km zmagał się z silnymi skurczami. „Miało być poniżej 12 godzin, ale walczyłem, żeby zejść poniżej 11. Było tak blisko. To był mój dzień.” – relacjonował rozemocjonowany po wyścigu Piotrek. Wielkie gratulacje dla nowego człowieka z żelaza!

Tego samego dnia startem w biegnij Warszawo, zawodnicy Neon Team zainaugurowali nowy sezon startowy. Dla niektórych by to pierwszy sprawdzian formy i umiejętności taktycznych. Mateusz Topolski nie docenił swoich sił i niestety musiał poświęcić sporo energii na torowanie sobie drogi i wyprzedzanie maruderów, przez co nie mógł też rozwinąć swoich możliwości w 100%. Paweł Tobis jeszcze rano nie wiedział czy da radę stanąć na starcie, jednak gdy się na to zdecydował dał z siebie wszystko, a teraz nie może się już doczekać treningów, bo ma apetyt na więcej. Obaj panowie będą mieli okazję do kolejnej weryfikacji swoich możliwości podczas Biegu Niepodległości. Udanym pierwszym sprawdzianem formy, pochwalić się może Przemek Ciupiński, który zameldował się na mecie w czasie poniżej 40 min. Ponieważ sport to nie tylko pogoń za wynikami, ale przede wszystkim dobra zabawa i aktywne spędzanie czasu, Dorota Błoszyk i Eryk Rokita postanowili zamienić swoje niedzielne treningi na start w warszawskiej imprezie biegowej. Gdyby wyniki sportowe odzwierciedlał poziom frajdy ze wspólnych ćwiczeń z przyjaciółmi, Dorota i Eryk wygraliby kategorię generalną.

 

 _dsc0103  _dsc0105
 4 października odbyły się pierwsze zajęcia grupowe na basenie na Trojdena!

 

9 października podczas Insurance & Reinsurance Run, wystartowali tata Piotr Czublun wraz z synem Mateuszem i idąc za przykładem braci Brownlee razem przekroczyli linię mety. W „Biegu LotnikaRadek Serwinski obronił tytuł najlepszego biegacza branży lotniczej i już trzeci rok z rzędu sięgnął po laur zwycięzcy tej kategorii. Grzegorz Wierzbicki, czyli „harpagan z Siedlec”, w swoim rodzinnym mieście wystartował w Biegu prawie Górskim i mimo, iż dopiero rozpoczął swój sezon, uplasował się w czołowej dziesiątce.

16 października podczas półmaratonu w Krakowie, Tomasz Głód rozpoczął sezon od wyniku 1:27 – czyli dokładnie tak, jak to zaplanowali z trenerem. Last but not least – Mirek Coś zadebiutował na dystansie ½ IM w Lanzarote. Z relacji Mirka wynika, że trasa pływacka na Kanarach była pofałdowana i dość trudna, bo „później było już z górki”.

Weekend 22-23, był bardzo bogaty w starty. Na początek Bożena Jaskowska, czyli popularna Run Bo, w Łemkowyna Ultra Trail zajęła drugie miejsce na dystansie 30km. To dobry początek sezonu biegowego, zwłaszcza że Bożena biega tylko luźno, choć dzień po dekoracji napisała „A czy mam też zgłaszać ze mam zakwasy giganty?”

Na dłuższym dystansie, bo aż 150 kilometrów wystartował Kamil Grycz. „Po 100km ciężko było sobie wyobrazić, że zostało jeszcze 50, ale nagle po 130 okazuje się, że czy chcesz czy nie chcesz nogi są gotowe biec dalej, aż do podnóża Bieszczad”, relacjonował po ukończeniu Kamil.

Także w sobotę Dorota Błoszyk podczas RiDE Maraton zajęła 3 miejsce, choć w piątek brylowała podczas imprezy powitalnej Neonu.

Wojtek Mądry zaliczył najlepszy półmaraton w historii swoich występów w olsztyńskiej edycji biegu. Co jest niezwykłego w połówce w stolicy Mazur? To jest iście trialowy bieg, jego ścieżki wiodą po błocie i pagórkach, a w tym roku była to najtrudniejsza jak do tej pory trasa. Mimo to, Wojtek złamał półtorej godziny i zlał kolegów, co było jego głównym celem. Ponadto na mecie zameldował się jako 4 mieszkaniec Olsztyna. Zostało to okupione zakwasami tak wielkimi, że Wojtkowi „ciężko wejść po schodach”.

Wszystkim serdecznie gratulujemy!

Galeria

  • logo-high-level
  • logo-endu-sport
  • logo-enea-tri-tour
  • logo-jbl-tri-sierakow
  • logo-enea-challenge-poznan
  • logo-triathlon-charzykowy
  • logo-triathlon-szczecin
  • logo-challenge-poznan
  • logo-dr-best
  • logo-tripower

Privacy Preference Center


  • Warning: reset() expects parameter 1 to be array, string given in /home/platne/serwer14942/public_html/wp-content/plugins/gdpr/public/partials/privacy-preferences-modal.php on line 32

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/platne/serwer14942/public_html/wp-content/plugins/gdpr/public/partials/privacy-preferences-modal.php on line 74

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?